Od kiedy pamiętam wnikliwie obserwowałam
(jako dziecko niestety czasem dosadnie komentowałam :) )
wszystko co mnie otacza, ludzi, zdarzenia, zachowania.
Obecna ciałem, duchem, oczyma czasem zbyt często słowem mówionym.
Byłam tak zwanym wiecznie pytającym dzieckiem.
Z perspektywy nieśmiało poczynionych
prób samoobserwacji i pracy nad sobą dostrzegam, że uważność <<Mindfulness>> towarzyszyła mi od bardzo dawna.
Wcześniej zupełnie nieświadomie...
teraz coraz bardziej świadomie staram się BYĆ.
Po prostu TU i TERAZ.
Wcześniej zupełnie nieświadomie...
teraz coraz bardziej świadomie staram się BYĆ.
Po prostu TU i TERAZ.
Każdy dzień i doświadczenie uczy BYCIA.
Czasem można przeżyć miłe
zaskoczenie po bolesnym autoszperaniu w czeluściach psyche ;)
Choć zazwyczaj trzeba wyjść ze strefy komfortu i zmierzyć się z bardzo niewygodnymi dla siebie faktami,
przywarami,
wadami
i własnymi gremlinami. (gremlin w rozumieniu mały potworek który sieje obawę i pisze czarne scenariusze)
O tym i o wielu innych sprawach będę się starała pisać.
Głębokie i trudne pytania znajdą tu swoje miejsce.
A tym czasem...
Choć zazwyczaj trzeba wyjść ze strefy komfortu i zmierzyć się z bardzo niewygodnymi dla siebie faktami,
przywarami,
wadami
i własnymi gremlinami. (gremlin w rozumieniu mały potworek który sieje obawę i pisze czarne scenariusze)
O tym i o wielu innych sprawach będę się starała pisać.
Głębokie i trudne pytania znajdą tu swoje miejsce.
A tym czasem...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz